No i wreszcie ten dzień wyczekiwany przez 2 ostatnie tygodnie wakacji. Czas na Hogwart!! Poszłam z Sev'em na King's Cross między peron 9 i 10. Severus złapał za rączkę mojego wózka (tak samo jak za pierwszym razem biegłam na ścianę) i Bach znajdowaliśmy się na peronie 9 i 3/4. Niestety jak zwykle mój przyszywany ojciec musiał się deportować od razu do Hogwartu. Jednak się nawet cieszyłam, mogłam na luzie z bliźniakami chodzić po przedziałach i robić dowcipy, trudne to by było z ojcem w pociągu hehe. Pamiętam jak się popłakałam gdy musiał to zrobić jak szłam na 1 rok i wtedy pomógł mi Percy, a potem pomogli mi George i Fred. Właśnie wtedy poznaliśmy Lee i wyszło ,że przez 2 lata byłam jedyną dziewczyną w paczce, ale potem doszła do nas jeszcze Angelina, z którą od razu złapałam super kontakt. Dobra może jednak wróćmy do czasu obecnego. Nie musiałam długo szukać, bo rodzina rudzielców rzucała się w oczy. Podeszłam do nich
-O cześć Wer-powiedział George, bo zobaczył mnie jako pierwszy. Potem cała rodzina mnie przywitała i przytuliła, Pani Weasley jak zwykle wymyśliła, że Severus mnie głodzi, co zawsze mnie śmieszy.
-Dobra to pa mamo! -powiedział Fred i pocałował mamę w polik. Każdy zaczął się żegnać z Molly (oprócz Percyjego, który nie wiem gdzie się podział)więc i ja się pożegnałam. Poszłam za bliźniakami do pociągu. Znaleźliśmy przedział gdzie siedział Lee z Angeliną i Katie. Dosiedliśmy się do nich. Pokiwaliśmy wszystkim ludziom na peronie. Po chwili od odjazdu przypomniałam sobie, że jestem prefektem i muszę iść do pierwszego przedziału.
-Prz-prze-przepraszam za spóźnienie-powiedziałam zdyszna
-Dobrze nic się nie stało-powiedział Percy i dam sobie odciąć rękę że mrugnął do mnie.
-Jak już zdążyliście zauważyć z każdego domu jest 2 prefektów chłopak i dziewczyna. Od tego roku robimy małą zmianę w hymm.. dyżurach na korytarzach itp. Dziewczyna z Ravenclaw będzie chodziła na dyżurach z chłopakiem z Gryffindoru, gryfonka z puchonem, puchon z krukonem no a Slytherin będzie tak jak był bo profesor Snape się nie zgodził na zmiany.-powiedział Percy. Super! Mam wrażenie, że specjalnie będę z Percym na dyżurach ale mi to nie przeszkadza, bo to brat moich przyjaciół. Percy nawijał jeszcze o rzeczach, które wiem. No i trzeba było zacząć obchód. Ja z Percym wzięliśmy wagon Gryfonów.
-Hym.. więc Wer-prawie każdy tak do mnie mówi- jak minęły wakację z nietoperkiem?
-A dobrze. Nie jest taki zły jak się zdaję. Zabrał mnie nad ocean.
-O to fajnie.
-No hehe. A tobie jak minęły?-zapytałam się Percy'ego pomyślałam, że tak po prostu trzeba.
-A super! Nauczyłem się nawet trochę lepiej grać w Quiditcha
-OO to z chęcią zobaczę jak grasz.
-Lepiej nie bo jeszcze Cię zabiję przez przypadek- zaśmiał się a ja zrobiłam to samo.Przechodziliśmy koło przedziału gdzie siedział ON moje lekkie zadurzenie. Pokiwał do mnie i się uśmiechnął. Ja zrobiłam to samo. Po chwili już staliśmy przy przedziale gdzie były moje bagaże. Ale nikogo nie było. Nagle BUMM! Coś lepkiego na mnie spadło.
-Wer o ty tu robisz?? -zapytał zdezorientowany Lee.
-Jestem prefektem no i nastąpiła zmiana i jestem z Percym na dyżurach przez cały rok, a krukon jest z puchonkom, a ....-i wyjaśniłam o co chodzi.
-Przepraszamy, tym miał oberwać tylko Percy i Aniel
-Luzz a w ogóle co to jest? -spytałam się chłopaków
-Eeee lepiej żebyś nie wiedziała
-Niech zgadnę śluz z łusek smoka, na który mam uczulenie?
-Yyyy skąd wiedziałaś? Nie wiedzieliśmy, ze masz na to uczulenie
-Bo nie mam- zaśmiałam się- ale wiedziałam, że to śluz z łusek, bo za często go używacie i jest to hym.. wasz a raczej nasz symbol rozpoznawczy. -Wszyscy się śmiali i prze zemnie Percy po raz pierwszy odpuść sobie dyżur i siedział z nami w przedziale wygłupiając się i grając w jaki to smak z wykorzystaniem "Fasolek wszystkich smaków. B. Botta"
Do przeczytania!!!
Nareszcie o HP <3
OdpowiedzUsuńF and G <3
Boże zakochałam się w tym opku i czekam na więcej !! ;)
/Gryf
Pozdrawia ;)
https://thevampirediariesskryteserca.blogspot.com
fajnie się czyta takie kom :D jeszcze dzisiaj pojawi się nowe :P
Usuń